Ostatnio zastanawiałem się nad tym, gdzie kończy się granica tolerancji, gdzie zanika akceptacja dla cudzych zachowań czy poglądów. W którym miejscu znajduje się ta cienka linia, która ma tak istotne znaczenie? Pytanie o granice tolerancji towarzyszyło człowiekowi od zarania dziejów, ponieważ odpowiedź na nie określa de facto odpowiedni poziom w komunikacji międzyludzkiej. Tolerancja to uznanie prawa drugiej osoby do odmienności z drugim człowiekiem na wielu płaszczyznach. To zdolność przetrwania w niesprzyjających warunkach w oparciu o zestaw pożądanych zachowań. Tolerancja zatem jest świadomością, że każdy człowiek jest wolny i ma prawo do odmiennego zdania, poglądów, wyznania i sposobu życia. To akceptowanie i szanowanie tego z czym się czasem nie zgadzamy i nie utożsamiamy. Nie możliwa jest jednak tolerancja absolutna i stąd wspomniane powyżej granice w ryzach, których powinna się ona znajdować. Nie ma takiej osoby, która tolerowała by absolutnie wszystko. Nie można przecież to...
... żyjemy tak jak śnimy - samotnie ...